Wyszłam z mieszkania i udałam się w
kierunku windy. Czekając na jej przyjazd wyjęłam z torebki swój
notatnik i zaczęłam powtarzać materiał do testu. Gdy winda
przyjechał nie odrywając wzroku od notatek weszłam do środka.
Stał obok mnie jakiś chłopak i starsza kobieta lecz nie zwracałam
na nich większej uwagi. Nagle winda zatrzymała się a światła
zgasły.
J: Co jest? Cholera nie zdążę na
egzamin- warknęłam waląc rękami po drzwiach windy.
Z:Zrobisz sobie krzywdę – oznajmił
chłopak łapiąc mnie za nadgarstki.
J: Yyy... nie sądzę abym mogła sobie
cokolwiek zrobić od walenia rękoma po drzwiach – burknęłam
wyrywając mu się. Dopiero w tym momencie przyglądnęłam mu się
dokładnie. To Zayn Malik. Ten od One direction i od tej Perrie...
Z: Jestem Zayn - powiedział podając
mi rękę.
J: Wiem kim jesteś – syknęłam
odwracając się.
Starsza kobieta przyglądała nam się
z zaciekawieniem. To znaczy nie wiem ile miała lat ale wyglądała
staro. Siwe włosy, pomarszczona twarz, niska i dosyć puszysta
sylwetka no i ciuchy jak u bezdomnej. Zdziwiła mnie trochę jej
obecność. Bo co taka osoba w podartych ciuchach która wygląda jak
szamanka robi w takim apartamentowcu ?
Usiadłam na podłodze i zaczęłam
wertować swoje notatki z nadzieja że może jakiś procent wiedzy
wejdzie do mojej głowy i ukończ te cholerne studia.
Z: Studiujesz? - Zapytał Zayn z
zaciekawieniem nachylając się najemną.
J: Tak – syknęłam – Mógł byś
mi łaskawie nie przeszkadzać... jeśli nie zauważyłeś to ja
próbuję się uczyć...
Z: A no tak przepraszam – powiedział
speszony odsuwając się ode mnie. Wyją z torby butelkę wody i
chodził w tę i z powrotem popijając. W końcu potkną się o moje
nogi i wylał całą zawartość na na moje notatki.
J; Co robisz idioto – Krzyknęłam
zrywając się. W całym zeszycie pojawiły się zacieki a wyrazy
zlały się w jedna wielką niebieską plamę.
Z: Przepraszam, naprawdę przepraszam.
Nie chciałem- tłumaczył się próbując je wysuszyć.
Siedziałam na przeciwko Zayna z
obrażoną miną nie odzywając się do niego ani słowem. Ten za to
nie był w stanie wysiedzieć nic nie mówiąc. Co chwila mnie
przepraszał a szersza kobieta stała bezruchu spoglądając to na
niego to na mnie...
Z: Jak już się stąd wydostaniemy to
zapraszam cie na kawę – oznajmił uśmiechając się zalotnie.
J; A może ja nie chce z tobą nigdzie
iść?! - warknęłam
Z: Chcesz chcesz...To będzie
wynagrodzenie za te notatki...
J: Gościu coś ty się tak mnie
uczepił?- zapytałam wkurzona- Gwiazda zastana która myśli że
może wszystko...
Z: Chcę po prostu być miły... To
ciebie ciągle coś nie pasuje..- oznajmił
Tak właśnie zaczęła się ostra
wymiana słów. Nagle ta kobieta , która od 30 minut nie wydała z
siebie ani jednego dźwięku zaczęła coś mamrotać pod nosem.
Jakieś niezrozumiałe słowa, zupełnie bez sensu. Patrzyliśmy na
nią jak na wariatkę. Nagle światła się zapaliły a winda
ruszyła.
Dotarłam na uczelnię z lekkim
spóźnieniem, ale ważne że w ogóle dotarłam. Po godzinie pisania
testu spokojnie opuściłam budynek uczelni i udałam się do
kawiarni z przyjaciółkami.
Przegadałyśmy prawię
godzinę. Umówiłyśmy się na szalony wypad do jednego z
Landyjskich klubów. Zadzwoniłam do swojego chłopaka i powiadomiłam
go o naszych planach na wieczór. Nie był zbytnio zadowolony bo
chciał spędzić ten czas ze mną sam na sam ale już było
postanowione. Dzisiaj robimy sobie babski wieczór.
Weszłam do swojego
mieszkania rzucając szpilki w kąt. Poszłam do sypialni, zabrałam
laptopa z komody i położyłam się na łóżku. Otworzyłam stronkę
z portalem plotkarskim na którym najczęściej bywam. Usłyszałam
ze moja komórka dzwoni. Wstałam z łóżka i udałam się po nią
do torebki.
H: Hej kochanie. Zmiana
planów! Nie idziemy na imprezę.
J; Dlaczego?
H: To znaczy idziemy nie
tylko na imprezę ale także na kolację.
J; Z kim?
H; Z tą blondyną która
mieszkała obok mnie. A dokładniej to z nią i jej narzeczonym.
J; Nie dzięki idźcie same.
H; Milli on ma agencję
modelek i linię ubrań.. TO szansa dla mnie i Kate. A jeśli dobrze
pójdzie ty będziesz mogła pokazać mu swoje projekty może coś mu
się spodoba i dołączy je do swojej kolekcji...
J; Ok ale wątpię żeby mu
się cokolwiek spodobało.
H; Za 2 godziny przyjedziemy
po ciebie. Bądź gotowa.
Rzuciłam telefon na łóżko
i wróciłam do przeglądani internetu. Co drugi artykuł był o One
direction. Wkurzało mnie to. Miałam już dość tych debili.
Wkurzona brakiem jakichś sensownych Newsów postanowiłam zacząć
się szykować. Podeszłam do szafy by wybrać jakąś kieckę.
Nagle zakręciło mi się w głowie i upadłam na ziemię.
Oto i pierwszy rozdział. Nie wyszedł idealnie taki jak wyglądał w mojej głowie. Pech... Zapraszam do komentowania ...:*
Nie do końca wiem czy interesuje ciebie moja opinia to nie było źle ....
OdpowiedzUsuńBYŁO ZAJEBIŚCIE!!!!!!!!!!!!!!
Masz wielki talent, i pomysł. Jak na razie Jest że tak to ujmę GENIALNY. Po prostu brak mi słów by to opisać.
Pozdrawiam Maju$ xx
nie marudź! zajebiście wyszedł! nie wiem jak go sobie wyobrażałaś w głowie ale według mnie lepszy wyjść nie mógł, na serio! zajebisty jest ten wstęp do ich historii :D bardzo oryginalny!
OdpowiedzUsuńczekam! ;)
świetny ;> czekam na nowy ! xD
OdpowiedzUsuń