sobota, 16 czerwca 2012

1. To wielka szansa...


Wyszłam z mieszkania i udałam się w kierunku windy. Czekając na jej przyjazd wyjęłam z torebki swój notatnik i zaczęłam powtarzać materiał do testu. Gdy winda przyjechał nie odrywając wzroku od notatek weszłam do środka. Stał obok mnie jakiś chłopak i starsza kobieta lecz nie zwracałam na nich większej uwagi. Nagle winda zatrzymała się a światła zgasły.
J: Co jest? Cholera nie zdążę na egzamin- warknęłam waląc rękami po drzwiach windy.
Z:Zrobisz sobie krzywdę – oznajmił chłopak łapiąc mnie za nadgarstki.
J: Yyy... nie sądzę abym mogła sobie cokolwiek zrobić od walenia rękoma po drzwiach – burknęłam wyrywając mu się. Dopiero w tym momencie przyglądnęłam mu się dokładnie. To Zayn Malik. Ten od One direction i od tej Perrie...
Z: Jestem Zayn - powiedział podając mi rękę.
J: Wiem kim jesteś – syknęłam odwracając się.
Starsza kobieta przyglądała nam się z zaciekawieniem. To znaczy nie wiem ile miała lat ale wyglądała staro. Siwe włosy, pomarszczona twarz, niska i dosyć puszysta sylwetka no i ciuchy jak u bezdomnej. Zdziwiła mnie trochę jej obecność. Bo co taka osoba w podartych ciuchach która wygląda jak szamanka robi w takim apartamentowcu ?
Usiadłam na podłodze i zaczęłam wertować swoje notatki z nadzieja że może jakiś procent wiedzy wejdzie do mojej głowy i ukończ te cholerne studia.
Z: Studiujesz? - Zapytał Zayn z zaciekawieniem nachylając się najemną.
J: Tak – syknęłam – Mógł byś mi łaskawie nie przeszkadzać... jeśli nie zauważyłeś to ja próbuję się uczyć...
Z: A no tak przepraszam – powiedział speszony odsuwając się ode mnie. Wyją z torby butelkę wody i chodził w tę i z powrotem popijając. W końcu potkną się o moje nogi i wylał całą zawartość na na moje notatki.
J; Co robisz idioto – Krzyknęłam zrywając się. W całym zeszycie pojawiły się zacieki a wyrazy zlały się w jedna wielką niebieską plamę.
Z: Przepraszam, naprawdę przepraszam. Nie chciałem- tłumaczył się próbując je wysuszyć.


Siedziałam na przeciwko Zayna z obrażoną miną nie odzywając się do niego ani słowem. Ten za to nie był w stanie wysiedzieć nic nie mówiąc. Co chwila mnie przepraszał a szersza kobieta stała bezruchu spoglądając to na niego to na mnie...
Z: Jak już się stąd wydostaniemy to zapraszam cie na kawę – oznajmił uśmiechając się zalotnie.
J; A może ja nie chce z tobą nigdzie iść?! - warknęłam
Z: Chcesz chcesz...To będzie wynagrodzenie za te notatki...
J: Gościu coś ty się tak mnie uczepił?- zapytałam wkurzona- Gwiazda zastana która myśli że może wszystko...
Z: Chcę po prostu być miły... To ciebie ciągle coś nie pasuje..- oznajmił
Tak właśnie zaczęła się ostra wymiana słów. Nagle ta kobieta , która od 30 minut nie wydała z siebie ani jednego dźwięku zaczęła coś mamrotać pod nosem. Jakieś niezrozumiałe słowa, zupełnie bez sensu. Patrzyliśmy na nią jak na wariatkę. Nagle światła się zapaliły a winda ruszyła.

Dotarłam na uczelnię z lekkim spóźnieniem, ale ważne że w ogóle dotarłam. Po godzinie pisania testu spokojnie opuściłam budynek uczelni i udałam się do kawiarni z przyjaciółkami.
Przegadałyśmy prawię godzinę. Umówiłyśmy się na szalony wypad do jednego z Landyjskich klubów. Zadzwoniłam do swojego chłopaka i powiadomiłam go o naszych planach na wieczór. Nie był zbytnio zadowolony bo chciał spędzić ten czas ze mną sam na sam ale już było postanowione. Dzisiaj robimy sobie babski wieczór.

Weszłam do swojego mieszkania rzucając szpilki w kąt. Poszłam do sypialni, zabrałam laptopa z komody i położyłam się na łóżku. Otworzyłam stronkę z portalem plotkarskim na którym najczęściej bywam. Usłyszałam ze moja komórka dzwoni. Wstałam z łóżka i udałam się po nią do torebki.
H: Hej kochanie. Zmiana planów! Nie idziemy na imprezę.
J; Dlaczego?
H: To znaczy idziemy nie tylko na imprezę ale także na kolację.
J; Z kim?
H; Z tą blondyną która mieszkała obok mnie. A dokładniej to z nią i jej narzeczonym.
J; Nie dzięki idźcie same.
H; Milli on ma agencję modelek i linię ubrań.. TO szansa dla mnie i Kate. A jeśli dobrze pójdzie ty będziesz mogła pokazać mu swoje projekty może coś mu się spodoba i dołączy je do swojej kolekcji...
J; Ok ale wątpię żeby mu się cokolwiek spodobało.
H; Za 2 godziny przyjedziemy po ciebie. Bądź gotowa.
Rzuciłam telefon na łóżko i wróciłam do przeglądani internetu. Co drugi artykuł był o One direction. Wkurzało mnie to. Miałam już dość tych debili. Wkurzona brakiem jakichś sensownych Newsów postanowiłam zacząć się szykować. Podeszłam do szafy by wybrać jakąś kieckę. Nagle zakręciło mi się w głowie i upadłam na ziemię.



Oto i pierwszy rozdział.   Nie wyszedł idealnie taki jak wyglądał w mojej głowie. Pech... Zapraszam do komentowania ...:*

3 komentarze:

  1. Nie do końca wiem czy interesuje ciebie moja opinia to nie było źle ....


    BYŁO ZAJEBIŚCIE!!!!!!!!!!!!!!
    Masz wielki talent, i pomysł. Jak na razie Jest że tak to ujmę GENIALNY. Po prostu brak mi słów by to opisać.

    Pozdrawiam Maju$ xx

    OdpowiedzUsuń
  2. nie marudź! zajebiście wyszedł! nie wiem jak go sobie wyobrażałaś w głowie ale według mnie lepszy wyjść nie mógł, na serio! zajebisty jest ten wstęp do ich historii :D bardzo oryginalny!
    czekam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny ;> czekam na nowy ! xD

    OdpowiedzUsuń